Facet na zakupach…

Dzwonię do Mężulka i mówię obleśnie słodko: A co powiesz na to, żebym zrobiła blok czekoladowy???
Mąż: Oooo super! Jestem za!
Ż: To kup mleko w proszku i cukier.
M: Jak chcesz to mogę podskoczyć do Oszą i zrobić jakieś większe zakupy.
Ż: Ok. to zrobię listę i wyślę Ci smem.
Sms:
Kup: cukier, mleko w proszku, mąkę, mineralną, proszek do prania dla malucha, coś do mycia wanny, blok rysunkowy.
….
Kupił:
- mleko w proszku, mineralną, blok rysunkowy i to ok. … kupił też…
- cukier w saszetkach – 100 sztuk. – tłumaczył, że myślał, że to cukier w kostkach. Chodziło mi o cukier, który mogłabym dodać do bloku czekoladowego… Z dwojga złego już wolę cukier w saszetkach niż w kostce, bo potrzebną do przepisu szklankę… mogę sobie usypać…
- proszek OCZYWIŚCIE zwykły…
- zamiast czegoś do mycia wanny… spray do mycia luster i szyb…
…może sugeruje mi, żebym umyła okna????

Co jest z tymi facetami???

Nieposkromiona Żona na fejsie

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.